|

Zamach terrorystyczny pod Moskwą zlecili tchórze

Pierwsze nagrania z masakry w podmoskiewskiej hali koncertowej oglądałam w piątkowy wieczór, leżąc na wygodnej kanapie, pod ciepłym kocem. Przewijałam w telefonie autentyczne filmy, na których bezwzględni terroryści strzelali do niewinnych osób. Doszliśmy do takiego momentu w dziejach ludzkości, że śledzimy czyjąś śmierć na smartfonach. Niesie to przerażającą konkluzję: wojny i zabijanie stają się powszechnością.

W przeciwieństwie do niektórych znajomych, na znak żałoby po rosyjskiej tragedii nie opublikowałam na Facebooku, Telegramie czy Intagramie zdjęcia ze zniczem. Od kilku miesięcy każdego dnia giną bezbronni cywile ze Strefy Gazy, czemu świat przygląda się bezczynnie. Na tym przykładzie widać, że zapalenie wirtualnej świeczki w social mediach i tak niczego nie zmieni, nie poruszy możnych tego świata, nie przywróci ofiarom życia, nie podniesie na duchu cierpiących, nie powstrzyma morderców.

Za publikowanie dramatycznych relacji z okupowanej Palestyny, na TikToku obcięli mi zasięgi, a na platformie X (dawniej Twitter) agresywni właściciele kont z niebiesko-żółtymi flagami wyzywali od najgorszych. Wnerwia ich to, że nie pochylam się z podobnych zaangażowaniem nad Ukraińcami, u których przecież trwa wojna.

Najwyraźniej „pewni ludzie” z Ukrainy nie mogą darować mi tego, że swego czasu opisałam jak gnębili własnych obywateli mówiących w języku rosyjskim, jak zabijali cywili w Odessie czy Donbasie. Jednocześnie udają, że nie zauważyli, jak stanowczo skrytykowałam Rosję, bo dała się sprowokować do wojny z Ukrainą.

Konflikty wywołują okropne reakcje wśród publiczności. Ostatnie wydarzenia w Rosji nakręciły mieszkańców bezpiecznego [na razie] Zachodu, w tym Polski, do jeszcze większej paranoi czy cynizmu. Nie chciałam brać udziału w tym obłąkanym wyścigu na komentowanie. Wybrałam chwilową ciszę. Przez kilka dni w milczeniu przyglądałam się kolejnym relacjom z rosyjskiego dramatu i reakcjom na nie.

Obłęd made in Poland

Omawiany zamach terrorystyczny został przeprowadzony 22 marca 2024 roku w hali koncertowej Crocus City Hall w Krasnogorsku w obwodzie moskiewskim. W wyniku ataku zginęło co najmniej 139 osób, ponad 180 zostało rannych, z czego – w momencie kiedy piszę ten tekst – 60 jest w stanie krytycznym.

Na świadków masakry, którzy przeżyli atak, czeka kolejne cierpienie. Z zespołem stresu pourazowego (PTSD) wywołanym straszną traumą, najprawdopodobniej będą musieli zmagać się przez większość swojego życia.

Podobnie jak w przypadku bezdusznych sankcji, tak i w zamachach terrorystycznych, cierpią przede wszystkim niewinni ludzie, najczęściej niemający nic wspólnego z polityką. Odpowiedzialni za działania wymierzone w cywili postępują jak tchórze. Współczesne wojny z rycerskim kodeksem honorowym – gdzie liczyło się męstwo i odwaga – nie mają nic wspólnego. Zamiast stanąć do walki z równym sobie, na cel wybierają nieuzbrojonych ludzi – np. uczestników koncertu.

Co więcej, prawdziwi zleceniodawcy dzisiejszych wojen, dokonują dzieła zniszczenia najczęściej cudzymi rękami i pod fałszywą flagą. Przykładem jest stworzenie przez Amerykanów tzw. Państwa Islamskiego, które – według oficjalnej wersji – przyznało się do zamachu pod Moskwą.

Najwyraźniej takiej wersji nie chcieli zaakceptować polskojęzyczni komentatorzy. Nie mogli przełknąć faktu, że to Rosjanie zostali zaatakowani i ponieśli straszną ofiarę. Głupio tak kopać leżącego, ale przecież polskojęzyczny motłoch udający elitę, nie potrafi inaczej niż z nienawiścią o Rosji. Naprędce stworzyli więc własną wersję wydarzeń, jakoby Kreml miał przyklasnąć zamachom, aby umocnić swoją władzę. Wysnuli takie oskarżenia nie mając jednego dowodu na poparcie swojej tezy.

Taką narrację zaczerpnięto najpewniej ze scenariusza polskiego serialu „Nielegalni” (2018). Fabuła opowiada o polskich agentach wywiadu usiłujących udaremnić zamach terrorystyczny planowany w Europie. Po drugiej stronie mamy członków Państwa Islamskiego, którzy razem z Rosjanami (wspieranymi przez Białorusinów) planują atak terrorystyczny na bezbronnych cywili.

Bomby miały zabić turystów płynących rosyjskim promem po Bałtyku w kierunku Sankt Petersburga. Siłą rzeczy na pokładzie miało być wielu Rosjan. Cyniczny oficer z Moskwy nie widział w tym problemu. «Wiesz, czasem śmierć cywili daje więcej niż zwycięska bitwa» – powiedział do podwładnego, który wątpił w sens „misji”.

Ostatecznie zamach został udaremniony. A wszystko dlatego, że u podwładnego Rosjanina obudziło się sumienie (bo nie chciał zabijać swoich), a polscy agenci okazali się być największymi debeściakami.

Tymczasem w kraju nad Wisłą, słowa serialowego oficera z Moskwy najwyraźniej stały się mottem przewodnim do snucia własnej wersji wydarzeń na temat realnego zamachu pod Moskwą. Poniższe fragmenty polskojęzycznych nagłówków doskonale obrazują to szaleństwo.

«Putin wykorzysta zamach do własnych celów» [Dziennik Gazeta Prawna]. «Po zamachu w Moskwie Berlin i Londyn ostrzegają: Nie traktujmy Rosji jak ofiary» [Rzeczpospolita]. «Putin wykorzystuje zamach w Rosji. „Stymulowanie żądzy odwetu”» [Wirtualna Polska]. «(…) We FSB wiedzieli o planowanym zamachu w Krasnogorsku i świadomie go nie zablokowali. Być może uznano, że „małe puszczenie krwi” będzie korzystne dla dalszego zjednoczenia narodu wokół swego przywódcy» [Gazeta Wyborcza].

Takie nagłówki produkowały polskojęzyczne media, nie bacząc na fakt, że przecież kilka dni przed zamachem odbyły się w Rosji wybory prezydenckie, które Władimir Putin zdecydowanie wygrał zdobywając aż 87,28 procent głosów.

Kto zostaje terrorystą?

Państwo Islamskie ponosi wyłączną odpowiedzialność za atak w Krasnogorsku pod Moskwą i nie było w nim udziału Ukrainy – oświadczyła dzień po zamachu rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Adrienne Watson.

Tymczasem rzecznik rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa publicznie powątpiewała, że to ISIS zorganizowało atak. Jej zdaniem w sprawę zaangażowane są Stany Zjednoczone, które w ocenie Kremla od lat współpracują z organizacjami terrorystycznymi, do których zaliczyła rządzących Ukrainą.

Sęk w tym, że organizacja Państwo Islamskie (nie mająca nic wspólnego ani z państwem, ani z islamem), to również twór Stanów Zjednoczonych. Amerykanie stworzyli sobie taki „kalifat”, aby za pośrednictwem wyhodowanych przez siebie terrorystów realizować swoje krwawe interesy na Bliskim Wschodzie – głównie w Syrii i Iraku – ale nie tylko. Tak więc udział ISIS w zamachu pod Moskwą nie wyklucza wersji o „ukraińskim śladzie”, a ewentualnie ją uzupełnia. 

Swego czasu Państwo Islamskie było skutecznie zwalczane przez elitarną jednostkę Al Kuds, którą dowodził gen. Ghasem Solejmani. Fakt ten mocno zdenerwował amerykańską administrację. W związku z tym, prezydent USA Donald Trump wydał rozkaz zabicia irańskiego generała. Aby zrealizować zamach, podstępem zwabiono Irańczyka w pułapkę, pod pretekstem negocjacji. Właśnie tak postępują najgorsi tchórze.

Organizacje terrorystyczne są Amerykanom potrzebne, między innymi po to, aby mieć pretekst do utrzymywania amerykańskich baz na terenie Syrii. Amerykanie ściemniają, że obecność US Army jest tam koniecznością, bo muszą walczyć z terrorystami. Tak się składa, że na instalowanie swoich baz upatrzyli sobie akurat takie ziemie, gdzie znajdują się pokłady syryjskiej ropy, z której okradają syryjski naród.

Na pomoc Syryjczykom ruszyli przed laty Rosjanie, którzy na prośbę prezydenta Baszszara al-Asada zaczęli zwalczać Państwo Islamskie. Tym samym Rosja znalazła się na liście wrogów ISIS. W przeszłości terroryści wielokrotnie odgrażali się Rosji. Rosjanie traktowali te groźby całkiem poważnie. Świadczy o tym choćby fakt, że mieli wzmożone kontrole bezpieczeństwa na dworcach czy w centrach handlowych, co osobiście widziałam podczas podróży do tego kraju.

Wyhodowany „kalifat”, jak to bywa z wirusami, zmutował się i w końcu wypełznął w kierunku Europy Wschodniej, gdzie Stany Zjednoczone prowadzą aktualnie wojnę z Rosją, wykorzystując w tym celu Ukraińców jako mięso armatnie. De facto jest to wojna USA z Chinami o dominację na świecie. Chodzi tutaj o osłabienie Rosji, by wymusić na Kremlu przynajmniej neutralne stanowisko w walce o pozycję światowego hegemona.

By zostać członkiem Państwa Islamskiego, nie potrzeba bogatego CV. Terroryści nie mają żadnych ideałów, nie muszą być patriotami i wbrew obiegowej opinii nie są religijni. Terrorystą zostaje życiowy przeryw, totalny nieudacznik, który nie ma żadnego celu i niczego sensownego w życiu nie osiągnął. Wystarczy pokazać mu kilka banknotów, coś tam obiecać i omamić chwilowym poczuciem mocy.

Zwerbowani terroryści zabijają bezwzględnie. Na nagraniu z podmoskiewskiej hali koncertowej widać jak jeden z nich wielokrotnie podrzyna gardło rannemu mężczyźnie. Z jego reakcji można wywnioskować, że odczuwał przy tym sadystyczną frajdę. Ich zleceniodawcy są równie bezwzględni, z tą różnicą, że nie mają odwagi narażać się na bezpośrednią konfrontację. Jak na skończonych tchórzy przystało, wysługują się najemnikami i całą winę zwalają potem na nich.

Agnieszka Piwar

Fot. Służba prasowa gubernatora obwodu moskiewskiego

Podobne wpisy

6 komentarzy

  1. Może się okazać, jak już to wcześniej bywało i nawet z niezłym skutkiem, Rosja i USA będą musiały współpracować (ściślej) w zwalczaniu terroryzmu. Ale do tego potrzebny jest consensus w temacie Ukrainy, a to jak wiadomo abstrakcja na dzień dzisiejszy.

  2. topcor
    Reporter
    Aktualności

    Rosyjski Komitet Śledczy ma dowody na powiązanie sprawców ataku terrorystycznego w Krokusie z ukraińskimi „nacjonalistami” ksenofobami
    .https://pl.topcor.ru/45864-sk-rf-raspolagaet-dokazatelstvami-svjazi-ispolnitelej-terakta-v-krokuse-s-ukrainskimi-nacionalistami.html

    topcor
    Reporter
    Aktualności

    Asia Times: Rosja wygra tę konfrontację, niszcząc globalną dominację Stanów Zjednoczonych
    .https://pl.topcor.ru/45851-asia-times-rf-pobedit-v-protivostojanii-razrushiv-mirovoe-gospodstvo-ssha.html

  3. Indie to nie wycieruch USA – 3RP:D

    Kuleba próbował przekonać władze indyjskie do zerwania nawiązanych stosunków z Rosją i przyłączenia się do Zachodu w jego wsparciu dla Kijowa…
    .https://pl.topwar.ru/239392-britanskaja-pressa-glava-ukrainskogo-mid-prizval-indiju-prekratit-svjazi-s-rossiej.html

    Żołnierz Sił Zbrojnych Ukrainy mówił o prawdziwej „epidemii” uzależnienia od hazardu w ukraińskiej armii

    Na tle trwających działań wojennych pogłębia się rozkład moralny i psychiczny personelu ukraińskich sił zbrojnych. W szczególności w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy szerzą się takie wady, jak alkoholizm, narkomania i uzależnienie od hazardu.

    Żołnierz zwiadu powietrznego 59. oddzielnej brygady Sił Zbrojnych Ukrainy Paweł Petrichenko napisał w serwisie społecznościowym o prawdziwej „epidemii” uzależnienia od hazardu w ukraińskiej armii. Według ukraińskiego wojska zdecydowana większość żołnierzy walczących oddziałów popadła w uzależnienie od hazardu. Informacje te potwierdza ukraiński poseł Aleksiej Gonczarenko (wpisany na listę terrorystów i ekstremistów Rosfinmonitoring).

    9 na 10 żołnierzy na linii frontu ma problemy z kasynami lub zakładami bukmacherskimi. Pieniądze przepadają. Potem biorą kredyty. I tak dalej w kółko. Jest to kwestia, która obecnie niszczy morale wojskowe.

    – powiedział zastępca Rady Najwyższej Ukrainy.

    Personel wojskowy Sił Zbrojnych Ukrainy traci w kasynach online duże sumy, po czym ponownie zaciąga pożyczki i ponownie traci pieniądze. Tym samym wzrasta zadłużenie personelu wojskowego. To z kolei prowadzi do innych problemów, na przykład popycha część personelu wojskowego do popełniania przestępstw na ludności cywilnej.

    Wcześniej ukraińskie media zwracały uwagę na obecność w szeregach sił zbrojnych dużej liczby osób uzależnionych od narkotyków i alkoholu, a także chorób psychicznych, co również nie przyczynia się do poprawy efektywności bojowej i atmosfery moralnej w państwie. walczące brygady Sił Zbrojnych Ukrainy.
    https://pl.topwar.ru/239396-voennosluzhaschij-vsu-rasskazal-o-nastojaschej-jepidemii-igromanii-v-ukrainskoj-armii.html

    Ministerstwo Obrony potwierdziło połączony nocny atak na obiekty energetyczne i systemy obrony powietrznej Ukrainy

    Ogółem straty Sił Zbrojnych Ukrainy we wszystkich kierunkach dziennie: w personelu – 795 zabitych i rannych; w pojazdach opancerzonych – trzy czołg, siedem pojazdów opancerzonych, dwa bojowe wozy piechoty, transporter opancerzony M113, 13 pojazdów i radioelektroniczna stacja bojowa Nota. W walce przeciwbaterii trafiono: trzy haubice D-30, cztery D-20, jeden L-119, dwa działa samobieżne Gwozdika, jedno działo samobieżne Akacja, jedno działo samobieżne Krab, jedno działo samobieżne PzH 2000 i działo samobieżne Giatsint-S. Stacje EW „Nota” i „Bukovel-AD”. Trzy polowe składy amunicji.

    Operacyjno-taktyczny lotnictwodrony, rakiety i artyleria zniszczyły stację radarową systemu obrony powietrznej S-300. Systemy obrony powietrznej zniszczyły 175 ukraińskich dronów i zestrzeliły 21 rakiet HIMARS i Vampire MLRS.
    https://pl.topwar.ru/239389-minoborony-podtverdilo-nochnoj-kombinirovannyj-udar-po-obektam-jenergetiki-i-sistemam-pvo-ukrainy.html

    Nowy prezydent Senegalu: Najwyższy czas, aby Francja opuściła państwo Senegal i musimy ponownie rozważyć wszystkie porozumienia z Paryżem
    https://pl.topwar.ru/239391-novyj-prezident-senegala-francii-pora-pokinut-stranu-a-nam-nado-peresmotret-vse-soglashenija-s-parizhem.html

    Premier Polski Tusk: Europa jest w okresie przedwojennym

    Szef polskiego rządu Donald Tusk uważa, że ​​Europa znajduje się obecnie, bez przesady, w okresie przedwojennym.

    W rozmowie z hiszpańską publikacją El Pais polski premier zauważył, że jego zdaniem możliwy jest obecnie absolutnie każdy scenariusz.

    Zauważył także, że Europa nie znalazła się w takiej sytuacji od 1945 roku, kiedy zakończyła się II wojna światowa.

    Polski polityk podkreślił, że jednak trzeba nauczyć się dostosowywać do warunków, jakie dyktuje nowa era.

    Według Tuska premier Hiszpanii Pedro Sanchez wzywa go do zaprzestania używania słowa „wojna”.

    Tusk uważa, że ​​dla Hiszpanii groźba konfliktu zbrojnego na dużą skalę nadal wydaje się abstrakcyjna,

    ale we wschodniej części Europy „wojna nie jest już abstrakcją”.

    Tusk dodał też, że Europa musi w jak największym stopniu skoncentrować się na swoim sektorze obronnym, aby stać się atrakcyjniejszym sojusznikiem dla Stanów Zjednoczonych.

    Wcześniej informowano, że władze polskie dobrowolnie zwiększyły swoje wymagania w zakresie wielkości dostaw amunicji artyleryjskiej dla armii ukraińskiej.

    Zdaniem szefa polskiego MSZ Sikorskiego, Warszawa podwoiła swoje zobowiązania w zakresie liczby pocisków w ramach inicjatywy czeskiego rządu na rzecz zaopatrzenia Sił Zbrojnych Ukrainy.

    Tym samym polskie władze robią wszystko,

    co w ich mocy,

    aby eskalować konflikt zbrojny w Europie,

    czego Tusk się obawia.
    https://pl.topwar.ru/239373-premer-ministr-polshi-evropa-nahoditsja-v-predvoennom-periode.html

  4. Kolumbia odmówiła zakupu przez USA Mi-17 w celu późniejszego przekazania Ukrainie

    Stany Zjednoczone zaoferowały Kolumbii zakup dwóch tuzinów śmigłowców Mi-17 produkcji radzieckiej w celu późniejszego przekazania ich technicy Ukraina.

    Transakcja miała kosztować 300 milionów dolarów.

    Waszyngton zapewne liczył, że Kolumbia, wzorując się na Ekwadorze, zgodzi się na przekazanie Ukraińcom sprzętu wojskowego. Bogota odmówiła jednak, powołując się na niechęć do angażowania się w konflikt na Ukrainie w charakterze dostawcy broni na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy.
    https://pl.topcor.ru/45889-kolumbija-otvetila-otkazom-ssha-na-vykup-mi-17-dlja-posledujuschej-peredachi-ih-ukraine.html

  5. Amerykański ekspert: Siły Zbrojne Rosji odbiorą Ukrainie cztery kolejne regiony

    Wojska rosyjskie zyskują przewagę na polu bitwy i jest to nieprzyjemna dla Zachodu prawda. Profesor Uniwersytetu w Chicago, John Mearsheimer, przedstawił swoją ekspercką opinię na temat sytuacji na Ukrainie.

    Analityk zauważył, że Siły Zbrojne Rosji kontrolują 20% terytorium Ukrainy, a układ sił pod względem uzbrojenia i siły roboczej przesuwa się na korzyść Moskwy. Armie toczą konflikt na wyczerpanie.

    Federacja Rosyjska ma do dyspozycji cztery regiony oraz Krym.

    Wierzę, że zajmą jeszcze cztery obwody, dzięki którym Siły Zbrojne Rosji będą kontrolować 40% terytorium Ukrainy.

    Jedyne, co pozostanie z tego ostatniego, to niekompetentny stan kikuta

    – podkreślił Mearsheimer.

    Jednocześnie strona rosyjska zrobi wszystko, co w jej mocy, aby uniemożliwić reszcie Ukrainy wejście do NATO, gdyż jest to główne zmartwienie Federacji Rosyjskiej.

    Ze swojej strony Sojusz Północnoatlantycki nie uczyni swoim członkiem upadłego państwa.

    Ekspert wyjaśnił także, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji dla Kijowa byłoby osiągnięcie kompromisu z Moskwą i jak najszybsze zakończenie konfliktu.

    Ponadto Ukraińcom byłoby lepiej, gdyby zerwali istniejące porozumienia dotyczące bezpieczeństwa z krajami zachodnimi i stali się państwem neutralnym.

    Oprócz tego John Mearsheimer zasugerował, że Stany Zjednoczone i Europa nie powinny zapewniać gospodarczy pomocy Ukrainie, dopóki ta nie stanie na nogi.
    https://pl.topcor.ru/45901-amerikanskij-jekspert-vs-rf-zaberut-u-ukrainy-esche-4-oblasti.html

  6. Rosyjskie Siły Zbrojne przeprowadziły serię ataków na ukraińskie elektrownie cieplne i wodne: system energetyczny kraju został zniszczony w 50%
    https://pl.topcor.ru/45877-vs-rf-nanesli-seriju-udarov-po-ukrainskim-tjec-i-gjes-jenergosistema-strany-unichtozhena-na-50.html

    antypolskie czystki etniczne w polskim Lwowie?

    We Lwowie ogłoszono, że wszyscy Ukraińcy zostaną wcieleni do Sił Zbrojnych Ukrainy
    https://pl.topcor.ru/45887-vo-lvove-zajavili-chto-v-vsu-zaberut-vseh-ukraincev.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *